• Wpisów: 51
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 21:23
  • Licznik odwiedzin: 12 699 / 883 dni
 
diecescalovestory
 
Na jego twarzy i nie tylko widoczne były siniaki
- Alison, przepraszam nasza randka była pomyłką - wytłumaczył i poszedł
Nie rozumiałam zachowania ludzi, poszłam do klasy, usiadłam na swoim miejscu Nathaniel jak zwykle koło mnie. Nadal się nie odzywał, tak jak dotychczas.
Nadeszła zima, a co w związku z tym? Oczywiście święta i ferie świąteczne. Poszłam do centrum handlowego. W Empiku szukałam książki, nagle dostrzegłam Nathaniela, także czegoś szukał. Zauważył mnie, co dziwne podszedł do mnie
- Cześć Alison - powiedział, nie wiedziałam jak zareagować. On ostatnio potraktował mnie okropnie. Nie odpowiedziałam nic, niech wie jak się czułam
- Wiem, że nie rozmawiamy ze sobą i to z mojego powodu, ale może wreszcie powinniśmy to zmienić? - zapytał niepewnie, dalej nie wiedziałam co powiedzieć, ale w końcu się odezwałam
- Myślisz, że zasłużyłam na coś więcej niż  "Yhm"? Jeśli myślisz, że ci wybaczę i zacznę z Tobą rozmawiać to się mylisz - powiedziałam i wróciłam do szukania książki
- Wiem zachowałem się jak totalny idiota. Daj mi szansę - poprosił
- Ok, ale tylko jedna szansa - co innego miałam zrobić?
Chodziliśmy razem po sklepach, dużo rozmawialiśmy. To był zupełnie inny James niż ten ze szkoły. Podobał mi się teraz już nie tylko z wyglądu. Odprowadził mnie do domu, przy okazji pomógł nieść torby z zakupami. Kiedy byliśmy pod moim domem, zaprosiłam go do środka
- Chodź, zapraszam do środka - powiedziałam z uśmiechem
- No dobrze - zgodził się bez problemu. Moich rodziców nie było, zrobiłam nam czekoladę, którą chętnie wypiliśmy.  Po tym postanowił iść do domu, dobrze, że dałam mu tą szansę. Kiedy już miał wychodzić, akurat weszli rodzice. Musiałam go przedstawić
- Mamo, tato to jest Nathaniel, Nathaniel to moi rodzice - wolała bym aby to się nie wydarzyło
- Miło Cię poznać Nathaniel - rodzice pewnie zrobią mi niezły wywiad
- Mi również miło państwa poznać - nie wiedziałam, że on tak dobrze wychowany
- To ja już idę, do jutra Ali - pożegnał się ze mną
- Do jutra Nathaniel - chciałam być miła
Byłam tak szczęśliwa z tego dnia. Następnego dnia wstaję znów o 6:30 ale tym razem z dużo lepszym humorem. Wiem, że mam iść dla kogo do szkoły. Przy wejściu czekał już na mnie Nathaniel. Zaskoczył mnie tym, nie spodziewałam się, że po jednym dniu tak bardzo się polubimy.
- Hej Nathaniel - uśmiechnęłam się i go przytuliłam
- Witaj piękna damo - zaśmialiśmy się
- Przepraszam za rodziców, nie sądziłam, że ich poznasz - byłam zła na siebie
- Nic się nie stało, miło było ich poznać. Są bardzo mili - powiedział chyba szczerze
- A ty może opowiedz coś o swojej rodzinie? - zapytałam nieśmiało
- Moja mama nie żyje, zmarła gdy miałem 5 lat, ojciec przeniósł mnie do tej szkoły bo znalazł lepszą pracę - wyjaśnił, zrobiło mi się go żal
- Przykro mi z powodu twojej mamy - znów go przytuliłam
- To nic takiego, jakoś sobie bez niej radzę - powiedział to, ale widziałam, że zrobiło mu się smutno
- Wiesz jeśli zaraz nie pójdziemy pod klasę to się spóźnimy - zaśmialiśmy się  poszliśmy pod klasę języka  angielskiego.
Jeszcze kilka dni temu Nathaniel wcale się do mnie nie odzywał, nawet nie spojrzał. A teraz? Często się uśmiecha, rozmawiamy. A kiedy dzielą nas na pary i nie jest ze mną, to prosi nauczycieli o to aby mógł pracować ze mną.
- Nathaniel dlaczego na początku ze mną nie rozmawiałeś? - spytałam z ciekawości
- Bałem się, że się zakocham. A co jeśli ojciec znowu mnie przeniesie? - wytłumaczył
- Teraz już rozumiem, nie chciała bym się z tobą żegnać - odpowiedziałam
Lekcja minęła spokojnie, tak jak wszystkie pozostałe. Chłopak odprowadził mnie do domu, po drodze kupił mi różę. Pod moim domem, dał mi buziaka w policzek, pożegnaliśmy się i weszłam do domu. Jutro postaram się go gdzieś wyciągnąć z domu.

********************
Dziękuję za te 4 komentarze. Nie sądziłam, że tyle ich będzie. Od następnej części będą już akapity itp. Mam nadzieję, że wam się spodoba, zostawcie po sobie ślad to motywuje. Na pewno następny będzie dłuższy. A jeśli nie chcecie już tego to mi napiszcie, że mam napisać coś innego
3 komentarze = następna część/ inny one shot

~I♥Leoncesca~

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego