• Wpisów: 51
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 21:23
  • Licznik odwiedzin: 13 134 / 1090 dni
 
diecescalovestory
 
Dokładnie o 6:30 zadzwonił budzik. Nie chętnie wstaję z łóżka, patrzę w lustro. Wyglądam jednym słowem jak zjawa, twarz blada, podkrążone oczy. Wyglądam tak w powodu ważnego sprawdzianu, nie spałam do 3 nad ranem. Wykonuję wszystkie czynności w łazience a następnie  ubieram  się w coś wygodnego ale i stosownego, jest już jesień. Po 20 minutach jestem w szkole, oczywiście musiałam się spóźnić. Wchodzę do klasy i oddycham z ulgą, nauczycielka jeszcze nie ma. Zajęłam swoje miejsce i wyjęłam książki. Do słownie w tej chwili weszła pani, a za nią jakiś chłopak. Miał niebieskie oczy i blond włosy, wyglądem wyróżniał się od reszty chłopaków. W końcu odezwała się nauczycielka "To jest  Nathaniel, będzie chodził z wami do klasy", rozpoczęła się lekcja biologii. Zajął pierwsze wolne miejsce, które było koło mnie. Odwróciłam się w jego stronę  
- Hej jestem Alison - powiedziałam z uśmiechem
- A co mnie to obchodzi? - zdziwiło mnie to, jak potraktował moją osobę. Szczerze? To zabolało
Zajęłam się słuchaniem o czym mówi pani Nowak, nie zbyt mnie to interesowało ale co innego mogłam robić?
Minęły 2 tygodnie, James zaprzyjaźnił się nie tylko z klasą ale i całą szkołą, Wszyscy go lubili, on zresztą też, tylko ze mną nie rozmawiał. Ja zresztą też nie zwracałam na niego uwagi, ale dlaczego siedzi ze mną w ławce, są inne miejsca a jego skromna osoba dalej tutaj jest. Najgorsze jest to, że się do mnie nie odzywa. Na przerwie podchodzi do Ciebie chłopak ze starszej klasy
- Hej Alison - przywitał się
- Cześć Tom - uśmiechnęłam się
- Ali wybrała byś się może ze mną na randkę? - zapytał
- Przepraszam, ale nie mogę - odmówiłam
- A może jednak? - nie odpuszczał Tom
- Przepraszam, ale nie -odmówiłam po raz kolejny
- A co ci szkodzi? Jeśli wolisz to będzie bardziej przyjacielskie spotkanie - zaproponował
- No dobrze - w końcu się zgodziłam
- To dzisiaj o 18 po Ciebie wpadnę - powiedział
- Ok, będę czekała - zaśmiałam się. Lubię go, ale jako kolegę nic więcej
Randka minęła spokojnie,  bardzo mi się podobało. Tom bardzo o mnie dbał, słuchał uważnie czasami nawet powiedział coś śmiesznego. Jest całkiem przystojny, ale nadal traktuję go jak kolegę. Byliśmy w parku, nagle Tom zaczął się przybliżać i mnie pocałował tak bardzo chciałam odwzajemnić ten pocałunek a za to zachowałam się jak totalna idiotka. Odepchnęłam go i po prostu uciekłam jak tchórz. W domu przemyślałam wszystko na spokojnie, postanowiłam iść i jutro go przeprosić. Weszłam do szkoły i czułam się dziwnie wzrok każdego był skierowany na mnie, nie wiedziałam o co chodzi. Nawet moi przyjaciele nic nie mówili, poszłam poszukać Toma i go przeprosić. Znalazłam go w szatni, wyglądał okropnie. Na jego twarzy i nie tylko widoczne były siniaki

********************
Nie jest zbyt długie, ale coś jest. Proszę was o to, że jeśli wam się to spodoba napiszę ciąg dalszy tego, a jak nie to napiszę coś innego. Zapraszam do komentowania, to motywuje
3 komentarze = kolejna część/inny one shot

~I♥Leoncesca~

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego